Zabawy dzieci w przebieranie » Pomysłownik

Dzieci bawią się w przebieranki

O ile założenie czapeczki przed wyjściem na spacer nierzadko urasta do rangi prawdziwego dramatu, o tyle już domowe przebieranki są świetną zabawą dla dzieci i potrafią zająć je na wiele godzin. Z doświadczenia wiem, że dzieciom, zwłaszcza starszym, najbardziej odpowiadają te formy przebieranek, które pozwalają im na samodzielne wybieranie, dobieranie, komponowanie, kreowanie nowego stylu. Dzieci uwielbiają być twórcami – także samych siebie, swojego wizerunku. To jeden z wielu etapów samorozwoju i samopoznania. To także po prostu jeden z dobrych sposób na rozwijanie wyobraźni, a młodsze dzieci uczą się przy tym, co, jak i kiedy założyć. Warto wygospodarować gdzieś
w domu szufladę, pudło czy coś w tym stylu
i powrzucać tam pojedyncze skarpety, rękawiczki, apaszki, czapeczki, korale, okulary, klapki, większe kawałki różnych tkanin i co tam jeszcze przyjdzie do głowy. Wersja dla odważniejszych – dać swobodny dostęp do szafy mamy i taty. Podsuwam poniżej kilka własnych, sprawdzonych pomysłów.

Przebieranie za dorosłych

Chodzenie w szpilkach i koralach mamy, zakładanie wielkiej marynarki taty i próby uporania się z zawiązaniem jego krawata albo „suknie balowe” z długich koszul nocnych babci – w to bawił się chyba każdy z nas! Proponuję otworzyć dzieciom dostęp do zasobów szaf. To doskonały sposób na to, by zobaczyć, jak dzieci widzą świat dorosłych i jak postrzegają nas samych. Efekt zabawy może być naprawdę zaskakujący.

Zabawa z pogodą

Przydadzą się ubrania i rzeczy używane podczas konkretnych warunków pogodowych, na przykład: klapeczki i kalosze, czapeczki z daszkiem i grube czapy, okulary, parasole, szaliki i co tam jeszcze wyobraźnia (i szafa) podsunie.

Ustalamy z dziećmi, jaką mamy pogodę (albo patrzymy przez okno). Zadaniem dziecka jest ubrać się właściwie do pogody.
Możemy też zaproponować dzieciom, by same się poubierały, a my wcielimy się
w rolę tych, którzy będą odgadywać, na jaką pogodę się przygotowały.
Możemy sami posegregować rzeczy według przydatności do konkretnej pogody, a potem dołożyć coś, co nie pasuje. Zadaniem dziecka będzie odgadnąć, co jest źle dobrane.
Możemy urządzić konkurs: kto pierwszy założy na siebie trzy rzeczy pasujące do konkretnej pogody.
Możemy wyobrazić sobie, że żyjemy na innej planecie, gdzie pojawiają się zjawiska pogodowe, których u nas nie ma. Zaproponujmy dzieciom, by same wymyśliły, co to może być (np. brokatowy deszcz lub ciepły śnieg). Pozwólmy, by dzieci zaskoczyły nas swoją wyobraźnią, a potem, by ubrały się stosownie do takiej pogody.

My najbardziej lubimy zabawę w „życie na innej planecie”. Zawsze jest przy tym mnóstwo śmiechu,
a dzieci za każdym razem zaskakują mnie swoją pomysłowością. Ostatnio do wspólnej zabawy zaprosiliśmy też Szczurka i Smoka Henia – im więcej pomysłowych głów, tym ciekawsza zabawa!

A może Wy wciągniecie do wspólnej zabawy kogoś, kto już dawno się nie bawił? Spróbujcie! ?